Blog > Komentarze do wpisu

Lekcja hiszpańskiego #172719

Na zewnątrz ponad 30 stopnii. W biurze pomimo działającej klimatyzacji i tak jest gorąco.

Ściągam marynaarkę, przeciągam się na krześle i mówię:

- Estoy caliente.

Kolega siedzący obok mnie przestaje walić w klawiaturę, wybałusza na mnie oczy i głupio się uśmiecha.

Ja myśląc, że mnie nie zrozumiał - powtarzam głośno i wyraźnie, drukowanymi literami:

- ESTOY MUY CALIENTE!

i jestem z siebie niezwykle dumna, że zaledwie po paru tygodniach potrafiłam wydukać z siebie całe zdanie po hiszpańsku. Taka dzielna, Sib!

Kolega siedzący obok zwija się ze śmiechu i w końcu pyta:

- Sib, do you realize that you've just told the whole office that you are really horny???

...

Poprawnie po hiszpańsku należy powiedzieć "mam ciepło" [tengo calor], a nie "jest mi ciepło" [estoy caliente], bo to drugie owszem - jest poprawne - ale bardziej w sypialnii, a nie na ołpen-spejsie w biurze.

 

niedziela, 13 lipca 2014, siberry

Polecane wpisy

  • Ombre

    Znudziły mi się moje naturalne, długie włosy. Po pierwsze chciałam zmiany. Tak jakby w jakiś magiczny sposób zmiana na głowie prowadziła do zmiany w głowie. Po

  • Lodołamacz

    Mieszkając jeszczew Londynie, zostałam zaproszona nakolację przez byłego rugbistę. Rugbista oprócz cudownie szerokich barów, jak się później okazało,posiadał je

  • Ho ho ho

    Pomiedzy pierogami z grzybami i kapusta, a tradycyjnie paskudnym karpiem, poczytałam sobie trochę archwiwum i zatęskniłam za pisaniem. No dobra - za Wami trochę

Komentarze
2014/07/13 16:25:00
Rechotałem zanim doczytałem do końca ;) Czescy koledzy mojego kolegi podpuścili go kiedyś w biurze, aby powiedział jak się mówi w Polsce, gdy pies macha ogonem. podroze.gazeta.pl/podroze/1,114158,12484234,Czechy__Uwazaj_na_polskie_slowa__Moga_oznaczac_zupelnie.html
-
Gość: red_thin_line, *.dynamic.chello.pl
2014/07/26 09:47:55
no a chociaż przystojny ten kolega ?
-
Gość: creep83, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2014/08/27 21:40:55
Wooooooooow w końcu wróciła moja ulubiona Ałtorka:)
pozdrawiam i zachecam do pisania
-
Gość: marczitqa, *.internetdsl.tpnet.pl
2015/02/27 01:28:14
Zapłaczę się teraz!!
Towarzyszyłaś mi wszędzie, w domu wieczorami, na nudnych zebraniach w korpo, dodawałaś otuchy w delegacjach... A teraz po prostu znika reszta wpisów?!
Ja wiem, że to archiwum odkurzałam... Ale co dalej? Jak tu żyć bez Ciebie?
martynac @interia.pl
Napisz jesli rzeczywiście zmieniłaś adres bloga...

siberry(maupa)gazeta.pl


stat4u