Blog > Komentarze do wpisu

Ombre

Znudziły mi się moje naturalne, długie włosy. Po pierwsze chciałam zmiany. Tak jakby w jakiś magiczny sposób zmiana na głowie prowadziła do zmiany w głowie. Po drugie jak posiedzę z maseczką na ryju w świetle świeczek i oparach pseudo-orientalnych zapachów, a na koniec przeciągam kartę i płacę równowartość kwoty za którą na studiach musiałam wyżyć przez jakieś dwa i pół tygodnia, to od razu czuję się lepiej, bo przecież zrobiłam coś dla siebie. Jestem wtedy kobietą zadbaną. Miałam przeczucie, że ze zmianą koloru włosów musiało być tak samo.

Platynowy blond odpadał, bo  do tego trzeba mieć przepiękną twarz i posągowe rysy (inaczej wygląda się przydrożny ssak leśny, albo uczestniczka Warsaw Shore, chociaż akurat tutaj dużej różnicy nie ma). Albo chociaż umiejętność nakładania podkładu szpachelką. Ja szpachelki nie posiadam, a na makijaż rano poświęcam  od 10 do 30 minut w zależności od tego, ile kieliszków/butelek (dowolne skreślić) wina wypiłam poprzedniego wieczoru. Poza tym nie jestem na tyle odważna, żeby regularnie oddawać się w ręce hiszpańskich fryzjerów celem pozbycia się odrostów na platynowym blondzie.

Korcił mnie ognisty rudy. Idealnie komponowałby się z moich charakterem oraz zielonymi oczami. Jednak potem przypomniała mi się Pretty Woman i stwierdziłam, że look na ekskluzywną escortę to jednak nie jest to. Hipsterskie wygolenie połowy głowy też nie wchodziło w grę, bo nie prowadzę eko-burgerowni, ani nie robię biżu z paciorków za które w Amazonii odrąbią ci głowę i wsadzą na wielki, sztywny pal. Poza tym  to było „hot” jakieś trzy lata temu.

Przeprowadziałam analizę SWOT i stwierdziłam, że zrobię coś, co było „hot” jakieś półtora roku temu, czyli ombre. To nic, że ombre ma już teraz każda osiedlowa blachara. Stwiedziłam, że ombre jest low maintenance, a po drugie miodowy blond ociepli nieco mój wizerunek korpobiczy. Jedni w tym celu wrzucają słit focie kotków, a ja stwierdziłam, że w moim przypadku pomogą niby muśnięte słońcem włosy. Takie a la rasowa dziewczyna australijskiego  surfera. Tak, żebym mogła w chwilach największego zwątpienie wyobrażac sobie, że opalam się na plaży, a nie w świetle monitorów, a ten wiatr to nie zagrzybiała klimatyzacja, a morska, ciepła bryza.

Siedziałam na fotelu wyprodukowanym przez NASA, popijałam kawę z mlekiem z 3% zawartością tłuszczu (fuck diet), a na głowie miałam coś jakby hełmofon z folii alumniowej. Było piekielnie gorąco, bo wsadzili mnie pod jakąś lampę i czułam się bardziej napromieniowana, niż wiewiórki wielkości lisa w Czarnobylu. Zamknij oczy i myśl o Anglii, Sib – powiedziałam do siebie w duchu.

Po jakiś trzech godzinach w końcu zobaczyłam efekty pracy stylisty fryzur (po warszawsku), tudzież fryzjera (po polsku). Podejrzliwe przyglądam się swojemu odbiciu w lustrze. Oglądam ze wszystkich stron i stwierdziłam, że jest nieźle. Nawet bardzo dobrze. Wyjątkowo, moja samoocena skoczyła z rynsztoku do zajebistości szybciej niż mężczyznom odpływa krew z mózgu na widok pośladków Adriany Limy odzianych w koronki made in China od Victoria’s Secret.

Wchodzę do domu. Stawiam wielką torbę wypchaną świętecznymi prezentami i witam się z dawno niewidzianą Mamusią:

Siberry, dziecko - a Ty kiedy idziesz do tego fryzjera? Masz już odrosty na pół głowy!!!

 

wtorek, 07 stycznia 2014, siberry

Polecane wpisy

  • Come back?

    Ostatnio chodzi za mna mysl o powrocie do pisania, ale waham sie niczym Nike, bo jestem chyba zbyt oldskulowa. Nie wiem jak sie obsluguje Snapchata i nadal mam

  • Lekcja hiszpańskiego #172719

    Na zewnątrz ponad 30 stopnii. W biurze pomimo działającej klimatyzacji i tak jest gorąco. Ściągam marynaarkę, przeciągam się na krześle i mówię: - Estoy calient

  • Ho ho ho

    Pomiedzy pierogami z grzybami i kapusta, a tradycyjnie paskudnym karpiem, poczytałam sobie trochę archwiwum i zatęskniłam za pisaniem. No dobra - za Wami trochę

Komentarze
2014/01/07 20:01:44
Bosko. A gdzie Ty teraz jesteś ? W PL ? W USA ?
-
2014/01/12 15:22:19
I kiedy Ty w koncu zaprezentujesz te włosy ?;)
-
2014/01/13 22:31:36
@red_thin_line: Nie czytałaś Pokolenia Ikea "Kobiety" jeszcze ?!? Tam jest odpowiedź:)

@generationikea: Prezentacja odbywa się tylko i wyłącznie w czasie prywatnych audiencji. Czasami nawet daję się pogłaskać ;)
-
2014/01/28 20:05:52
Weszlam tu, myslac, ze "obiecala podac nowy adres, zebrala ponad 100 komentarzy i zniknela". A tu prosze, sa nowe notki! Bardzo sie ciesze.
-
Gość: zolwikrs6, *.galwanotechnika.com.pl
2014/01/31 11:32:36
Zebrała maile żeby w odpowiednim momencie zrobić coś...coś przebiegle szatańskiego. Hmm tego no też dałem...
-
2014/02/02 20:51:33
Czytałam, ale z całym szacunkiem dla P.Ikei no dupy mi nie urwało.
-
Gość: creep83, *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2014/04/18 06:28:54
kobieto, gdzie Ty jesteś? Żądam nowych postów :)
-
Gość: creep83, *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2014/06/22 12:57:06
Si wroooooooooooooooć......
-
2014/06/23 15:47:56
Szkoda, że nie dałaś zdjęć z efektu ombre :). Ja teraz walczę z kosmetykami - cera sucha pielęgnacja nie jest łatwa :(
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2014/06/27 02:32:21
Niezniechęcona tą długą ciszą uparcie wypatruję kolejnych postów :)
-
2015/03/17 14:39:52
Super blog, wpadłam na niego jak szukałam nowych butów :D Ostatecznie buty kupiłam na www.hustla.pl/etnies/ , ale Twojego bloga od tamtej pory odwiedzam regularnie :D

siberry(maupa)gazeta.pl


stat4u