Blog > Komentarze do wpisu

Intruz

Zmęczona wchodzę pod ciepły strumień prysznica. Zmywam z siebie brud podróży, kurz lotniska i długiej jazdy samochodem po krętych drogach płynacych pomiędzy obsypanymi puchem górami. Mrużę oczy na wspomnienie ostrego słońca na samym szczycie, kiedy nie możesz się już doczekać tego pierwszego zjazdu i odgłosu skrzypiacego, świeżego śniegu pod nartami. Na ten moment czekasz cały rok.

Lustro w łazience zaparowało, więc jakby przez mgłę odbija się w nim kontur mojego ciała. Starannie namydlam każdy centymetr i z każda minuta oddalam się od pracy, nieodpisanych maili, niepodjętych decyzji i zawalonych terminów. Ogarnia mnie błogi spokój, bo przez najbliższe dziesięć dni będę mieć na to wszystko epicko wyrabane.

Nagle opuszkami palców pokrytych gęsta, biała piana wyczuwam zgrubienie w miejscu, gdzie absolutnie nie powinno go tam być. Pierwsza myśl: wydawało ci się. Płuczę dokładnie dłonie i kieruję palce w to samo miejsce. Teraz jeszcze dokładniej wyczuwam pod delikatną skórą okrągłe, twarde coś.

Wychodzę spod prysznica. Na podłodze zostawiam mokre, ślady stóp i sięgam po telefon. Woda spływa z mokrych włosów na czystą wykładzinę, ale kompletnie nie zwracam na to uwagi. Precyzyjnie i zwięźle, ale lekko łamiącym sïę głosem odpowiadam przez telefon na pytania lekarza:

- Kiedy pierwszy raz go wyczułaś?

- Gdzie dokładnie jest?

- Jaki ma krztałt? Okragły, czy może owalny?

- Czy boli jak go dotykasz?

- Czy możesz go przesunać? Do góry i w dół, a możesz do boku?

- Czy czujesz się zmęczona i nie masz na nic siły?

Rekomendacja to natychmiastowa wizyta u lekarza specjalisty. W górach można znaleźć spokój, grzane wino, niezdrowe żarcie, przystojnych instruktorów i fatalna muzykę rozbrzmiewajaca z głośników, ale ciężko znaleźć lekarza, który mógłby stwierdzić coś więcej niż to, że owszem coś tam jest. Zresztą zaciskasz zęby, a na pytania czy coś się stało, uśmiechasz się przekonywująco i przecząco kręcisz głową, bo nie chcesz 'psuć' wyjazdu pozostałym, bo przecież i tak jeszcze nie wiadomo czy trzeba będzie coś z tym zrobić.

Następnego dnia dostaję maila potwierdzajacego umówienie wizyty u chirurga specjalisty zaraz po powrocie z urlopu.

niedziela, 10 marca 2013, siberry

Polecane wpisy

  • Come back?

    Ostatnio chodzi za mna mysl o powrocie do pisania, ale waham sie niczym Nike, bo jestem chyba zbyt oldskulowa. Nie wiem jak sie obsluguje Snapchata i nadal mam

  • Lekcja hiszpańskiego #172719

    Na zewnątrz ponad 30 stopnii. W biurze pomimo działającej klimatyzacji i tak jest gorąco. Ściągam marynaarkę, przeciągam się na krześle i mówię: - Estoy calient

  • Happy People Have No Stories

    Ze szklanego wieżowca z obrotowymi drzwami w Londynie, przeniosłam się do małego, położonego na obrzeżach miastach biura, gdzie czas płynie wolniej, żeby nie po

Komentarze
2013/03/10 20:01:55
To na pewno nic groźnego. Na pewno. Na pewno. Na pewno. Na...
Daj znać na priva pls.
-
2013/03/10 20:23:58
przytulam mocno, a intruza kopię w dupę za spierdolenie urlopu. bo jestem przekonana, że tak poza tym to jakiś nieszkodliwy dupek. trzymaj się!
-
Gość: HappyBunny, *.42-151.net24.it
2013/03/10 21:19:10
Wszystko musi być dobrze. Moja przyjaciółka też znalazła intruza jakiś czas temu, okazał się zupełnie niegroźny, usunęli go profilaktycznie i jest ok. Będę trzymać kciuki.
-
Gość: herring, 151.63.82.*
2013/03/10 22:28:40
Jestem pewna, że wszystko będzie ok :) Głowa do góry!
-
2013/03/11 10:01:38
Mocno trzymam kciuki.
-
Gość: szczegol, *.pl
2013/03/11 11:48:26
Bywam tu od niedawna, witam więc i pozdrawiam.
Intruzem się nie przejmuj. Nawet gdyby okazał się wrednym zasrańcem to dziś statystyka jest po Twojej stronie. Przerabiałem temat z moją Mamą. Ponad 70 % uleczalne. W Polsce...W Twoich okolicach pewnie jest to na poziomie znacznie wyższym. Musiałabyś być na prawdę schorowaną i zaniedbaną istotą żeby mogło Ci to zagrozić o ile nie zaniedbasz tego.
Póki co więc zabieraj się za nabijanie skipassów ale po powrocie nie ociągaj się za bardzo. Więc na razie: www.youtube.com/watch?v=zaP34FEcc8Q
-
Gość: patrasova, *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2013/03/11 14:42:26
dupek, ch.j i niech spada w podskokach intruz jeden
-
Gość: ani, *.bielskobiala.vectranet.pl
2013/03/11 19:05:34
szczerze współczuję, ale przede wszystkim tych kilku dni stresu przed diagnozą (bo że sama diagnoza będzie pozytywna - tego jestem pewna:)). strach o zdrowie to paskudna rzecz, sama tego doświadczyłam i dlatego twój post mnie ruszył. chciałabym cię jakoś wesprzeć, choćby w tak niewielkim stopniu. trzymam kciuki!
-
2013/03/12 09:33:13
ekhm, śniło mi się dziś, że napisałaś relację z wizyty u lekarza - dostałaś ochrzan, że przychodzisz do niego z takimi pierdołami, bo to przecież tylko kulka chloru (?), którą masz od zbyt częstego chodzenia na basen (?) i która sama się rozpuści...
WIĘC SAMA WIDZISZ KOCHANA, LUZ :)
-
2013/03/12 23:01:00
Dziękuję za takie ciepłe słowa, ale przede wszystkim za to, że mieliście rację! :)
Trzeba zrobić dodatkowe badania, ale nie wygląda to groźnie.

Ufff, ulga.

siberry(maupa)gazeta.pl


stat4u